0 głosów
48 wizyt
przez użytkownika
Znajomy dał mi laptopa, który nie bootuje windowsa. Przełożyłem dysk do komputera, żeby odzyskać dane. Windows 7 nie widzi głównej partycji (menadżer dysków pokazuje ją jako RAW), pozostałe działają. Linux z live cd (Slax) widzi system plików. Niestety próba skopiowania plików powoduje bardzo dużo błędów, każdy z nich zatrzymuje kopiowanie i trzeba go ręcznie ignorować. Tam jest ponad 120GB danych i pewnie setki uszkodzonych plików, więc takie coś zajmie mi lata :/

Macie jakiś pomysł, jak ustawić, żeby błędy były automatycznie ignorowane? Albo jak namówić windowsa do rozpoznania tej partycji? A może jakiś inny sposób na skopiowanie tych danych? Preferowałbym po prostu zostawienie tego na noc, żebym nie musiał nad tym siedzieć i klikać ignoruj, kontynuuj ;)

Zaloguj lub zarejestruj się, aby odpowiedzieć na to pytanie.

2 odpowiedzi

0 głosów
przez użytkownika (19.4k)
Spróbuj program DMDE

 

Poczytaj oczywiście jego instrukcję obsługi... BO z tego co czytam dysk ma błędy sektorowe i takim działaniem jakie ty robisz BARDZIEJ dysk uszkadzasz...
0 głosów
przez użytkownika (25.2k)
W grę wchodzi tylko odzyskiwanie z kopii posektorowej wykonanej z omijaniem uszkodzonych obszarów. Nie dorzynaj dysku na siłę, by odzyskać wszystko, bo ci padnie walcząc o jakiegoś śmiecia z internetu zanim zdążysz zabezpieczyć najważniejsze rzeczy. Zwróć uwagę, że DMDE możesz robić kopię posektorową fragmentów dysku.
...