0 głosów
178 wizyt
w Inne przez użytkownika (25.2k)
Piszę książkę o nadpisywaniu danych:

http://kaleron.pl/Nadpisanie-danych.php

W zasadzie to już prawie kończę...ale co tu dużo mówić. Wszystko kosztuje. Dlatego zdecydowałem się na formę przedsprzedaży za pośrednictwem portalu Polak Potrafi:

https://polakpotrafi.pl/projekt/nadpisywanie-danych

Jeśli kogoś interesuje ten temat - proszę o wsparcie projektu nie tylko wpłatą, ale i promocją.

Zaloguj lub zarejestruj się, aby odpowiedzieć na to pytanie.

8 odpowiedzi

0 głosów
przez użytkownika (2.3k)
Gdzie będziesz to publikował? Masz już wydawcę? Jeśli będziesz potrzebował pomocy ze składem, przygotowaniem książki lub nawet jej wydaniem i nie będziesz miał na to pomysłów to odezwij się do Tomka Łopuszańskiego z magazynu Programista https://programistamag.pl/kontakt/
0 głosów
przez użytkownika (25.2k)
Cześć

Najprawdopodobniej sam to wydam. Większość rzeczy już mam pospinane. Orientowałem się już w warunkach oferowanych przez wydawnictwa i doszedłem do wniosku, że najlepiej mnie wyręczą w braniu pieniędzy. Samo wydanie mnie nie przeraża - gorzej będzie z dystrybucją. To nie jest powieść erotyczna dla nastolatków, więc może się okazać, że zainteresowanie będzie znikome. Brak książek technicznych na rynku może wynikać z dwóch powodów:

1/ - nie opłaca się ich pisać,

2/ - nie są nikomu potrzebne do szczęścia.

O ile na pierwszy powód mogą mieć wpływ warunki oferowane  autorom przez wydawnictwa, o tyle drugi jest w stanie przekreślić sens bawienia się w samizdat. Ale co tam - wydrukuję, wystawię na alledrogo i kiedyś się rozejdzie:)

Dzięki za kontakt.
0 głosów
przez użytkownika (2.3k)
Pogadaj z Tomkiem, oni są dobrze wdrożeni w sprawy techniczne, mają też potencjalnych odbiorców, możliwość reklamy itp.
+1 głos
przez użytkownika (25.2k)
Już się odezwałem do Tomka. Coś tam działamy:)

Wracamy też do tematu szkoleń z odzyskiwania danych - nie wiem, jeszcze, czy książkę będziemy przy okazji sprzedawać, czy włączymy ją do zestawu materiałów.  Przy okazji zarysowuje się zapotrzebowanie na książkę o strukturach logicznych systemów plików i ich wykorzystaniu w odzyskiwaniu danych. Ta książka będzie musiała mieć wydanie po angielsku i dystrybucję w Azji, bo stamtąd dostajemy dużo pytań świadczących o tym, że ludzie nie tylko chcą zapuścić jakiś program i poczekać, czy coś znajdzie, ale też chcą zrozumieć jak to działa.

I wchodzimy w dystrybucję AceLab:).

Przydałoby się trochę ożywić to forum. Może podłączyć do niego jakiś blog? Coś, żeby ludzie zaczęli znajdować tu wartościową, merytoryczną treść i nabrali do tego forum zaufania...taki pomysł mi właśnie strzelił do głowy:)
0 głosów
przez użytkownika (2.3k)
To dobra wiadomość, że chociaż raz można było komuś pomóc, byle coś z tego wyszło :)

Mi się wydaje, że obecnie każdą książkę warto po angielsku wydać, zwłaszcza techniczną.

Powiem Ci, że nie mam pomysłu już co do forum, wcześniej aktywnie je promowałem gdzie się da, ale nie wiem o co chodzi, czy to przez domenę net.pl czy co, ale wydaje mi się, że forum jest daleko w wynikach SEO, engine jest najnowsze z obsługą tagów microdata, możesz sobie zobaczyć jak to Google widzi:

https://search.google.com/structured-data/testing-tool/u/0/#url=https%3A%2F%2Fodzyskiwaniedanych.net.pl%2F2310%2Fksiazka-o-nadpisywaniu-danych-wesprzyj-projekt

Tak samo jest zrobione na znanej stronie StackOverflow. Statystyki nie powalają, a na siłę spamować też nie mam zamiaru. Z tego co obserwuje to np. fora o odzyskiwaniu danych na GoldenLine padły, na Elektrodzie jest ruch, ale też duża restrykcyjność moderatorów, która nie zachęca do pytania w obawie o bana.

Jedno co by na pewno pomogło to linki z zewnętrznych stron, czasami do różnych projektów wykupywałem linki na blogach itp. ale do tej tematyki to nawet nie wiem gdzie miałbym zacząć ;)

Gratuluję AceLaba.
0 głosów
przez użytkownika (25.2k)
Podstawowym problemem jest niszowość tematu. Zapotrzebowanie rynkowe i na Twoje forum i na moją książkę i ogólnie na usługi odzyskiwania danych jest żadne, dopóki się coś nie stanie. Nie jest to temat, którym by się wielu ludzi interesowało.

W Googlach musisz mieć dużo wartościowej treści, by się przebić ponad strony komercyjne, w których promocję nieraz wkładane są duże pieniądze. Ale to jest realne do wykonania - ja na reklamę wydaję jakieś drobne, a jednak na wiele zapytań plączę się dość wysoko. Dlatego pomyślałem o doklejeniu do forum bloga. Na pewno lepsze to od spamowania i bez ryzyka, że Google wyrzucą Cię z indeksu.

Z Goldenline nawet nie ma się co porównywać - ono samo wymaga reanimacji. Z Elektrodą i jej moderacją ... https://memy.pl/szukaj?q=elektroda

ale z drugiej strony swego czasu miałeś więcej ruchu, a przez brak moderacji dopuściłeś do obniżenia poziomu. Teraz nawet jeśli forum wyskoczy gdzieś w wynikach wyszukiwania, część ludzi stwierdza, że jest nic niewarte i szuka dalej gdzie indziej.

A szukanie linków...stron powiązanych tematycznie jest niewiele, w dodatku często są to strony typowo komercyjne, gdzie nawet nie licz, że ot tak po prostu ktoś się zgodzi, by promować Twoje forum, które potencjalnie może być konkurencyjne dla jego biznesu. Zresztą nie wierzę, że sama inwestycja w pozycjonowanie bez wzbogacenia treści da jakieś sensowne rezultaty. Może zacznij od recenzji książek, które polecasz. Kiedy skończę swoją, z przyjemnością podeślę Ci egzemplarz. Spróbuj rozszerzyć bibliotekę, może nawet o pozycje zagraniczne. Jeśli będą rezultaty, pomyśl o jakiejś innej treści, która przyciągnie użytkowników.

Wydanie książki po angielsku, to bardziej kwestia czasu i organizacji niż samej decyzji. Ale wiadomo - wyjście na zagraniczne rynki zawsze jest trudniejsze niż na krajowy.
0 głosów
przez użytkownika (2.3k)
Ja zawsze sobie mówię, że mój kolejny projekt będzie mniej niszowy niż poprzedni i nigdy nie dotrzymuje słowa, ale to jest tak niszowe, że bardziej niszowe chyba są trufle w polskim lesie :)
0 głosów
przez użytkownika (25.2k)
Co ja poradzę na to, że interesuję się rzeczami, którymi mało kto się interesuje. To, kto powinien się interesować nośnikami danych, to jedno, a to, kto naprawdę rozumie ich budowę i zasady działania, to drugie. Zbierając materiały do mojej książki trafiłem m. in. na doktorat człowieka, który stany logiczne przypisuje polaryzacji namagnesowania nośnika, zakłada możliwość zapisywania pojedynczych bitów, a w ramach uproszczeń wycina całe kodowanie. Na tej podstawie dochodzi do przekonania, że nadpisane dane da się odzyskać, a recenzenci nie zauważają podstawowych błędów w założeniach, które powinni byli zauważyć, gdyby tylko zechciało im się zerknąć do standardu ATA. Nieważne, że w konsekwencji tych błędów doktorat traktuje o czymś, co w swej istocie nawet nie jest podobne do dysku, ważne, że wszyscy są zadowoleni i żyją w przekonaniu, że znają się na tym, co robią.

A tak na marginesie - czytałeś te książki, które polecasz na forum? Ja nie, ale coś czuję pod skórą, że one są nie tyle o odzyskiwaniu danych, co o tworzeniu i przywracaniu kopii zapasowych. Też ważna dziedzina...ale trochę inna:)
...