0 głosów
50 wizyt
w Dyski twarde HDD i SSD przez użytkownika (120)
edycja przez użytkownika
Dysk klasyczny HDD 2TB Toshiby ze zdjęciami rodzinnymi, bajkami. Kiedyś dzieciaki najwidoczniej kliknęły formatowanie go podpiętego w TV, był to jakiś dziwny format, - z lat 1995, już nie pamiętam jaki, jakimś programem niby formatowanie odwróciłem na NTFS, ale danych brak. Wróciłem do tematu po prawie roku. Strong recovery w wersji Lite odzyskuje jpg i avi/mp4, dla mnie zielonego w temacie wygląda to obiecująco bo pliki są w idealnej strukturze, mają prawdopodobnie prawidłową wielkość, daty tworzenia, ale mimo to pliki nie działają np. jpg - brak rozdzielczości, metadanych o przesłonie itp.

Strong Recovery w wersji Lite nie umożliwia nawet na próbę defragmentacji. Jaka jest szansa, że w wersji Pro poprawnie odzyska pliki? Ocena spójności jest z samymi znakami zapytania, więc nie wiem co dalej. Może poszukać programu do naprawiania/łatania jpgów i filmików? A może powalczyć coś jeszcze programem StrongRecovery - coś z deformatowaniem?

Proszę o pomoc.

edit. Użyłem Stellar Repair for Photo w wersji testowej i pliki jpg nie są idealne, są przycięte czy to w połowie czy pod koniec - różnie, ale pojawiła się rozdzielczość.

edit2. Użyłem Grau Video Repair Tool do klejenia mp4, polecam, a do do naprawiania jpg użyłem Ashampoo Photo Recovery, ale że jest to program do odzyskiwania a nie naprawiania było to strasznie karkołomne zajęcie z każdym pliczkiem po kolei.

edit3. Zrobiłem Strong Recovery przejrzenie dysku w trybie Fast Detect (wcześniej Deep Scan) i tym razem znalazło 3 partycje na tym dysku! Dysk mam od nowości, więc tylko moje partycje były i udało mi się odzyskać dane, jestem mega zadowolony.

Temat do zamknięcia.

Pozdrawiam, cierpliwości życzę.

Zaloguj lub zarejestruj się, aby odpowiedzieć na to pytanie.

2 odpowiedzi

0 głosów
przez użytkownika (25.2k)
1/ - błędem było sformatowanie tego dysku pod telewizorem, ale przywrócenie NTFS nawet nie wiesz jakim programem jedynie pogorszyło sytuację, ponieważ nadpisałeś kolejne obszary danych. Pod żadnym pozorem niczego nie zapisuj na tym dysku.

2/ - Ponieważ już po drugim zdaniu zorientowałem się, że faktycznie jesteś zielony, jak trawa, proponuję zacząć od wykonania kopii posektorowej na drugi dysk. Wtedy jeśli znów popełnisz jakiś błąd, zrobisz to na kopii, a nie na dysku źródłowym.

3/ pliki prawdopodobnie masz pofragmentowane lub częściowo nadpisane. Odzyskujesz prawidłową informację o plikach z metadanych systemu plików, ale z samymi plikami jest już coś nie tak i to wychodzi przy próbie otwarcia. Dlatego tak ważne jest, by niczego nie zapisywać na dysku, z którego straciłeś dane, Dotyczy też defragmentacji, która przecież polega na przenoszeniu  fragmentów danych w różnych miejscach dysku.

4/ - możesz spróbować przeskanować dysk DMDE - przeczytaj najpierw instrukcję. Ten program dość sprawnie sobie radzi z analizą struktur logicznych i daje duże możliwości w zakresie ingerencji manualnych...ale to ostatnie już trzeba umieć...
przez użytkownika (120)
Dzięki za odpowiedź, już sobie poradziłem. Co do tych celnych wskazówek eksperta do zielonej trawy:
1. To nie ja go sformatowałem, ale dzieciaki bez mojej wiedzy. Sformatowałem na NTFS bo żaden z tych magicznych programów nie pomógł / nie miałem czasu, a większość rzeczy miałem redundantnie na innym dysku, więc dałem za wygraną.
2. Mistrzu, kopie posektorowe to jedzą mi z ręki ;)
3. Aż tak zielony nie jestem, tego pewnie nie wywnioskowałeś. Dysk leżał i czekał na lepsze czasy. UWAGA do amatorów - nie instalujcie Abelssoft Undeleter z podpiętym problematycznym dyskiem, bo to cudo, instaluje MS framework w razie konieczności na ostatnim napędzie w komputerze, robi to kompletnie bez ostrzeżenia. Mają poprawić - tak mi odpisali. Ja zdążyłem zareagować.
4. Dzięki za hint i przestrogę.
Jestem pełen podziwu dla ludzi zajmujących się tym tematem zawodowo, gratuluję wiedzy. Żałuję jednak, że jest tyle programów, które niewiele pomagają choć mają piękne opisy przed zakupem. Mi pomógł SR i ten program polecam, DMDE nie próbowałem, ale wiele innych tak i lipa.
Pozdrawiam.
0 głosów
przez użytkownika (25.2k)
Fajnie, że sobie poradziłeś, ale formatowanie tego dysku po stracie danych jest jednoznacznym dowodem na to, że wiele nauki przed Tobą. Tak samo opieranie się na magicznych automatach, które tak naprawdę są pisane na jedno kopyto i zazwyczaj niewielkie różnice w rezultatach wynikają wyłącznie z tego, czy ktoś się przyłożył, czy nie. Program, w którym wystarczy wybrać nośnik i kliknąć :"skanuj" nawet małpa mogłaby obsługiwać. Wartościowy program możesz poznać po szerokich możliwościach parametryzacji pracy i wbudowanym hex-edytorze pozwalającym na ręczne ingerencje. Ale żeby coś z powodzeniem zrobić ręcznie, to już naprawdę trzeba to umieć. A na marketing trzeba mocno uważać. Przecież nikt nie napisze, że jego program, to totalna amatorszczyzna o losowej skuteczności, tylko każdy będzie chciał Cię przekonać, że jego program, to cud techniki, który pozwoli Ci trzema kliknięciami stać się prawdziwym profesjonalistą. Do tego na licznych forach amatorzy amatorom polecają to, czego obsługa nie przerosła ich skromnych umiejętności szerząc przy okazji szkodliwe mity, jak np. ten, że przed odzyskiwaniem danych trzeba sformatować nośnik.
...